czwartek, 23 maja 2013

Rozdział I - Pierwsze spotkanie

Kelsey siedziała w jednym z przedziałów pociągu Hogwarts Express. Po chwili jakaś ruda dziewczyna otworzyła drzwi przedziału.
-Ej, tu wolne?- zapytała ruda
-Taaa, siadaj.-mruknęła Kelsey
Nieznajoma ustanęła przed Kelsey i spojrzała na jej nogi które były ułożona tak, że zajmowały całe dwa miejsca obok niej.
-Weź te nogi.- powiedziała ruda
Kelsey nie zareagowała. Dotychczas rude włosy nieznajomej zaczęły się czerwienić.
-Jesteś metamorfomagiem?- zaciekawiła się Kelsey
-Taaa. A teraz weź te nogi.
-Możesz usiąść tam.- Kelsey pokazała na miejsce naprzeciwko niej
-Ale wolę usiąść tu.- upierała się metamorfomażka
-To twój problem- Kelsey wzruszyła ramionami
-Już cię lubię- ruda wyszczerzyła się -A w ogóle, to jestem Hayley.
-Kelsey.-blondynka uśmiechnęła się półgębkiem
Hayley usiadła naprzeciwko Kelsey, która właśnie wyciągnęła "Pretty Little Liars" .
-Mugolska książka- Hayley skrzywiła się
-Mieszkam na Oxford Street w Londynie, więc mam dużo mugolskich książek, filmów płyt czy innych gadżetów- odpowiedziała sucho Kelsey

- Kelsey...Mam kuzynkę Kelsey której nigdy nie poznałam.-Mówiła Hayley
-Ja mam kuzynkę Hayley. Przypadek czy przeznaczenie?-Powiedziała blondynka ruszając brwiami.
-Czyli w tym pociągu poznajmy dotychczas nieznanych krewnych- Zaśmiała się ruda , a jej włosy zaczęły robić się różowe.
Hayley założyła zielone słuchawki , które podkreślały jej niebieski oczy.
-Czego słuchasz? - Zapytała druga która oderwała się od książki.
-Pewnie nie znasz...
-No weź powiedz.
-Oj no dobrze słucham Pierce the Veil
-PIERCE THE VEIL?! Oni są super!
-Wiem -Zakończyła ruda po czym ubrała słuchawki.
  Nagle jakiś chłopak uchylił drzwi przedziału
-Ej, tu woln… O, siema Hayley. - powiedział blondyn, po czym bez zastanowienia zajął miejsce obok Kelsey -Jestem Scorupius.- uśmiechnął się i wyciągnął rękę do Kelsey która po chwili wachania uścisnęła mu dłoń
-Ja jestem Kelsey- uśmiechnęła się lekko.
-A ja Albus.- powiedział jakiś chłopak - Mogę się dosiąść?- dodał po chwili
-Jasne, siadaj.- Hayley wskazała mu miejsce obok siebie

-Albus...Jakie dziwne imię...-Mówiła Hayley , a jej włosy robiły się niebieskie
-Wiem-Powiedział chłopak tak , jakby miał zaraz rzucić Avadą rodzinę za wybranie mu takiego imienia.
-Od dziś będziesz Al - Powiedziała Hayley podczas gdy jej włosy zaczęły przybierać naturalną barwę
-Al... Jak dla ,mnie może być 
-A więc... Fajna fryzura AL ! - Powiedziała dziewczyna uśmiechając się
Hayley nałożyła ponownie słuchawki , Kelsey cały czas czytała , Score wgapiał się bezczelnie w Blondynkę , a Al zajął się swoim ICodziennym*. Siedzieli tak 2 godziny aż w końcu ciszę przerwała oburzona Kelsey.
-Będziesz się tak na mnie lampić?!-Krzyknęła blondynka
-No... Ładna jesteś -Powiedział zakłopotany Scorupius.
-Dzięki-Powiedziała nieśmiała Kelsey 
-Uuuu Score ! Czy ty przypadkiem nie zakochałeś się w mojej kuzynce?-Powiedziała Hayley gwiżdżąc 
-Zamknij się Black albo....-Powiedział Score unosząc brwi u górze.
-O nie - Hayley chowała swoje ręce pod pachy
-Taaak
Scorupius zaczął gilgotać Hayley , podczas gdy ona cały czas śmiała się i krzyczała żeby przestał.
W tym czasie weszła dziwna odpicowana (mocno umalowana) dziewczyna.
-Wiecie gdzie poo..-Zaczęła umalowana dziewczyna , lecz jej wzrok zatrzymał się na Hayley-Taki odcień koloru włosów jest już nie modny-Dziewczyna wyraźnie podkreśliła dwa ostatnie słowa.
Hayley podeszłą do niej sycząc
-Masz coś do moich włosów-w tym momencie włosy Hayley zaczęły robić się krwisto czerwone
-O ten odcień jest już lepszy -Powiedziała |umalowana pokazując Hayley środek dłoni.
-Ty wredna odpicowana wredna....-Hayley nie dokończyła , ponieważ przerwał jej Score
-Hayley chciałaś powiedzieć tej za mocno umalowanej widać że rozpuszczonej damie jest poprostu SZLAMĄ?
-Tak Score dokładnie... SZLAMĄ S-Z-A-M-L-Ą SZLAMĄ-Powiedziała dziewczyna sycząc jeszcze bardziej.
-Jak możecie być tak podli?-Umalowana z płaczem opuściła przedział.
Włosy Hayley powoli nabierały naturalnej barwy a, Score usiadł spokojnie. Siedzieli cicho przez 5 minut wymieniając się spojrzeniami.
-|Kto to w ogóle był?-Ciszę przerwała Kelsey.
-Lena Cretiff znam ją-szybko odpowiedział Al
-Prędzej Lena Cretynn- powiedziała Hayley a całe towarzystwo wybuchnęło śmiechem.
-Ojj czuje , że będzie z nas ekstra paczka-wydusiła z siebie przez śmiech Kelsey
-Oj tak -przytaknęli wszyscy i dalej zaczęli się śmiać.
Podróż minęła spokojnie , a gdy wyszli z pociągu usłyszeli głos Hagrida.
-Pirszoroczni! Pirszoroczni proszę za mną. - Pokierowali się za Hagridem i po krótkim czasie byli już w zamku. 

***
-Malfoy, Scorupius! - krzyknęła profesor McGonagall, a Score wyszedł z grupki pierwszoroczniaków i usiadł na krześle. Tiara Przydziału nie zastanawiała się długo
-SLYTHERIN!
-Crettiffe, Lena!
-Takie kapelusze są już niemodne…- mruknęła Lena kiedy Tiara przydziału spoczęła ma jej głowie
Tiara zastanawiała się dłuższą chwilę.
-GRYFFINDOR!
-Zabini, Brian!
Tiara ledwo co dotknęła jego głowy, kiedy krzyknęła
-SLYTHERIN!
-Fuck yea!- powiedział, wykonując skomplikowany gest rękami po czym udał się do stołu Ślizgonów
-Candle, Christopher!
-HUFFELPUFF!- orzekła Tiara
-Lestrange, Kelsey!
-Slytherin, Slytherin, Slytherin, błagam…- Pomyślała blondynka
-Niech będzie, SLYTHERIN

-Black , Hayley!
Podenerwowana dziewczyna usiadła na taborecie (lub jak kto woli stołku) i cicho mówiła
-Błagam nie Gryffindor , błagam nie Gryffindor.
-Jak i wszyscy z twojej rodziny , SLYTHERIN! - Krzyknęła tiara po czym uradowana dziewczyna pobiegła by przytulić przyjaciół.
Hayley już wtedy czuła że znajdzie tu miłość , przyjaźń i coś chyba gorszego.




----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki tam prolog no zachęcam do czytania , bo pierwsze 10 rozdziałów jest przeurocze i pełne miłości <3 potem zacznie się akcja i w ogóle. I tak pierwszy rozdział jest w 1 klasie 2-10 w 5 a reszta w 6.




P.S Jeśli już jesteś zostaw po sobie komentarz

2 komentarze:

  1. ,,-Zabini, Brian!
    Tiara ledwo co dotknęła jego głowy, kiedy krzyknęła
    -SLYTHERIN!
    -Fuck yea!- powiedział, wykonując skomplikowany gest rękami po czym udał się do stołu Ślizgonów"
    HAHAHAHAHHAHAH <3 najlepszy moment <3 hahahahahhahaha :D super blog :3 ~N. :>
    http://dramiona-na-zawsze-razem.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń