środa, 12 czerwca 2013

Poznajemy Szekspira , czyli Mini-Rozdział :)

Louis
-We found love in the hopeless place, we found love in the hopeleees place!- zaśpiewała Rihanna po czym poszliśmy zbierać jagody w lesie.
-Szekspir!-ktoś wyrwał mnie z tego jakże pięknego snu- Szekspir!- syknął James
-Co?- burknąłem
-Stary, jest lekcja eliksirów, a ty mówisz coś o Rihannie, zaraz Snape się skapnie że jest coś nie tak!
-Ale... Rihanna!- zrobiłem udawaną smutną minkę
-Gówno, Wywar Żywej Śmierci.- powiedział ze zblazowaną miną, jak na Dżemika przystało.
***cztery godziny później, Dziurawy Kocioł***
-Co podać?
-Prosimy dwa piwa kremowe.- odpowiedziała Cassie
   Ktoś wszedł. Spojrzałem w stronę drzwi. To byli Ślizgoni. Zabini, Malfoy, Black i Lestrange. Kiedy zdjęli kurtki, zobaczyłem coś ciekawego. Kelsey miała na bluzce zdjęcie z okładki "Loud"
-Ej, Lestrange, pozwól na chwilę!- krzyknąłem w ich stronę
    Kelsey podeszła niechętnie.
-Co?- burknęła

Kelsey
-Ej, Lestrange, pozwól na chwilę!- ktoś krzyknął z drugiego końca baru
    Louis Wesley. Gryfon. Fu.
-Co? - wywróciłam oczami kiedy już podeszłam do tego przebrzydłego stolika.
-Navy? - wyszczerzył się
-No raczej - powiedziałam jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie
-Spoko - odpowiedział już z mniejszym intuzjazmem
-Mogę już iść? - burknęłam
-Taaaa. - mruknął
    Odeszłam. Nie zadaję się z Gryfonami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz